Bambi „Reggae jest“ (Hoody & Co Records, 2005)

Zespół z Żuromina po okresie milczenia, kiedy już myślałem, że nie istnieje, nagle powraca. Może nie w wielkim stylu, bo materiał nie powala, ale słyszałem gorsze.

Fajna otwierająca płytę kompozycja tytułowa, powtarzający się ciekawy motyw bulgoczącego klawisza, ale z czasem zaczyna być coraz bardziej monotonnie.

Nie podobają mi się zwłaszcza początki kompozycji – takie jakoś pinkfloydowo rozlazłe i patetyczno-monumentalne. Czasem mam nawet wrażenie, że zaraz usłyszę „List do M” Dżemu albo „Zaopiekuj się mną” Rezerwatu zamiast reggae.

Odnoszę wrażenie, że członkowie Bambi nagrali tę płytę bardziej dla siebie, aby mieć pamiątkę, niż dla osiągnięcia sukcesu. A że niektórzy będą się cieszyli z niej razem z nimi to tylko fajniej. Choć chyba mało będzie tych niektórych.

Jarek Hejenkowski

CIOCIA OLSON – Brudnopis

CD 2026Z twórczością Oli Ludwiczak zapoznałem się nigdzie indziej jak w Ostródzie, z której...

JAH WORKS #4

Jah Works, 2026 Fanzinów reggae latoś nie spotyka się właściwie, tym bardziej cieszy fakt,...

Reggae nad Wisłokiem – Gramy dla klimatu

Rzeszowski Dom Kultury zaprasza na 11. Festiwal „Reggae nad Wisłokiem – Gramy dla klimatu”...

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj