Boleoman „Demo” (2010)

Gdybym nie miał napisane wyraźnie, że to chłopak z miejscowości Cieszanów, to byłbym w stanie założyć się, że to jakieś starsze nagrania Grizzlee’go. Podobna barwa, zbliżony sposób frazowania i nucenia.

Ale nie, to wokalista z Roztocza, który wygląda na mocno zainspirowanego wspomnianym Grizzlee’m, ale to przecież nic złego, bo w końcu to znakomity śpiewak. Boleoman też ma spore szanse na takiego wyrosnąć.

Po przesłuchaniu ośmiu kompozycji widać potencjał, talent i choć są braki warsztatowe, ale wynikają one z faktu, że Boleoman dopiero zaczyna. Z przyjemnością posłucham go za rok albo dwa, bo wtedy będzie można powiedzieć, czy ma szansę podbić polską scenę. Dziś wiele na to wskazuje.

Jarek Hejenkowski

Recenzja ukazała się w magazynie Free Colours nr 15.

DON’T CRY JAMAICA

Ten projekt powstał z potrzeby serca, by pomóc zranionej przez żywioł Jamajce. Wyspie, z...

VIBES’N’POWER – Our Stories

(2CD, Zima Records, 2026) Przychodzi mi mierzyć się z kolejną legendą, bo kluczborski zespół nie...

SHASHAMANE – Showcase

(2CD, Zima Records, 2025) Końcówka roku przyniosła nam podwójny album zespołu, który w ostatnich latach...

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Poprzedni artykuł
Następny artykuł