BURNING SPEAR  Włócznia wciąż płonie…

29 lipca 2007 r. spełniło się marzenie kilku pokoleń fanów reggae w Polsce. Podczas drugiego dnia festiwalu Globaltica w gdyńskim parku Kolibki wystąpił nestor nurtu roots Burning Spear. Od prawie 40 lat bez oglądania się na zmieniające się mody i koniunktury Płonąca Włócznia niesie po świecie płomień świadomego reggae, propaguje myśli Marcusa Garveya i idee ruchu rastafari. Po 20 latach starań African Teacher zawitał ze swoim przesłaniem do Polski – niech jego tegoroczna wizyta stanie się okazją do przypomnienia dokonań tej legendarnej postaci. Położona na północnym wybrzeżu Jamajki parafia St. Ann jest ojczystą ziemią trzech Jamajczyków, których sława sięgnęła daleko poza granice rodzinnej wyspy, a losy poniekąd się splatały. Są nimi Marcus Garvey, Bob Marley oraz jedyny nadal żyjący z tej wielkiej trójki – Winston Rodney, znany wszystkim wielbicielom reggaejako Płonąca Włócznia – Burning Spear.

Uniwersytet reggae Winston Rodney urodził się w 1 marca 1945 roku (wiele źródeł podaje też datę 1948) w miejscowości St. Ann’s Bay. Jego ojciec zajmował się hodowlą zwierząt i uprawą roli, a matka sprzedawała posiłki dla okolicznych robotników budowlanych. Informacje o najwcześniejszym okresie życia Winstona są skąpe. Wiadomo, że zarabiał podejmując różne dorywcze prace, m.in. czyścił ubrania, pracował jako mechanik, ale już we wczesnej młodości liczył po cichu na rozpoczęcie kariery piosenkarskiej. Jego muzycznymi idolami byli wtedy The Maytals, Bob Marley & The Wailers, Justin Hinds & The Dominoes i The Heptones. Na realizację marzeń musiał poczekać do roku 1969, kiedy na wiejskiej drodze spotkał będącego już w tym czasie wielką gwiazdą swojego rówieśnika – Boba Marleya. Spytany o to jak zaistnieć na muzycznej scenie Kingston, Marley polecił krajanowi udanie się do Studio One (w jednym z wywiadów inny weteran reggae Larry Marshall sobie przypisuje zasługę wprowadzenia Speara do Studio One). Działające przy 13 Brentford Road studio było w tym czasie liderem zmian, jakie zachodziły w jamajskiej muzyce. Jego właściciel Clement „Coxsone”

Dodd zgromadził w nim grupę utalentowanych muzyków takich jak Jackie Mittoo, Earl „Bagga” Walker, Ernest Ranglin czy Leroy Sibbles, którzy ledwie rok wcześniej dali światu nowe brzmienie – reggae. Studio One było Mekką dla aspirujących wokalistów i niemal codziennie na jego podwórku kłębiły się tłumy młodych ludzi liczących na przychylność Coxsone’a. Wśród nich pojawili się też przybysz z prowincji – Winston Rodney i jego przyjaciel z St. Ann’s Bay Rupert Willington. To co Winston zaprezentował Doddowi, diametralnie różniło się od utworów ówcześnie święcących triumfy na listach przebojów. Inspiracją dla kroczącego już wtedy drogą rastafari Rodneya nie były soulowe szlagiery, ale religijne hymny zasłyszane podczas rastafariańskich spotkań modlitewnych. To nowe, oryginalne podejście przekonało Dodda do młodego śpiewaka i doświadczony producent postanowił dać mu szansę. Rozpoczynając karierę Rodney przybrał pseudonim Burning Spear – Płonąca Włócznia, oddając w ten sposób hołd zaangażowanemu w działalność antykolonialną kenijskiemu przywódcy Jomo Kenyattcie, ale często na pierwszych singlach pojawiała się też nazwa The Burning Spears, podkreślająca fakt, iż w niektórych nagraniach młodzieńców z St. Ann drzemie większy talent i wkrótce Rodney zaczął nagrywać tylko jako solista.

Pierwszym singlem Burning Speara ze Studio One był powstały jeszcze w 1969 „Door Peeper”. Nagranie wytyczyło drogę, jaką w późniejszych latach Spear konsekwentnie kroczył. Utrzymana w minorowej tonacji, medytacyjna pieśń religijna w niczym nie przypominała szybkiego, napędzanego partiami organów, ówczesnego reggae. To była zapowiedź nowych czasów, lat 70. i erupcji inspirowanego rastafarianizmem roots reggae. Przełomowy charakter utworu podkreślała również pierwsza tak odważna i dobitna w muzyce jamajskiej deklaracja przynależności do ruchu rastafari – „Door Peeper” rozpoczynają słowa „I & I son of the Most High Jah Rastafari. Our hearts shall correspond and beat within one harmony”.

Na przełomie lat 60. i 70. niewielu odbiorców reggae było przygotowanych na taki styl i przekaz. Debiut Burning Speara nie stał się sukcesem komercyjnym, angielskie edycje pierwszych singli „Door Peeper” i „Zion Higher” wydane przez labele Bamboo i Banana można było jeszcze długi cza po wydaniu kupić na wyprzedażach w sieci marketów Tesco za dziesięć pensów. Następne nagrania Rodneya ze Studio One radziły sobie już nieco lepiej, a numer „He Prayed” z 1972 zbliżył się nawet do statusu hitu, zyskując sporą popularność podczas sesji sound systemowych i doczekał się kilku wersji dj-skich. Dorobek Burning Speara ze Studio One to kilkanaście singli i dwa znakomite albumy: „Studio One Presenting Burning Spear” wydany w 1973 i „Rocking Time”, który ukazał się 1974. Rodney o swojej przygodzie ze Studio One wypowiadał się zwykle z uznaniem:

„Studio One to był mój pierwszy krok, mój muzyczny college. Jeżeli udało ci się go ukończyć, to mogłeś mieć pewność, że zostaniesz zaakceptowany na całym świecie. Wielu z nas zaczynało w Studio One”.

Ale brak należytej satysfakcji finansowej musiał wywołać u młodego artysty zniechęcenie. W 1974 Burning Spear opuścił Studio One i wrócił do St. Ann, porzucając na krótki czas karierę w branży muzycznej. Było to typowe również dla późniejszych etapów kariery Speara – wokalista nigdy nie wtopił się w środowisko muzyków w Kingston, często powracał na prowincję, a od lat 80. spędzał coraz więcej czasu na zagranicznych trasach koncertowych.

Adwokat Marcusa

Rozbrat Speara z reggae nie trwał długo i jeszcze w 1974 r. nawiązał współpracę z producentem Lawrencem Lindo a.k.a. Jack’iem Ruby. Ruby rezydował w stolicy parafii St. Ann – Ocho Rios, gdzie prowadził własny sound system Jack Ruby’s Hi-Fi. Oddalony od Kingston, stworzył własny styl, łączący w sobie elementy wiejskiego, prowincjonalnego reggae z najbardziej bezkompromisowymi rytmami roots. W połowie lat 70. Ruby nagrywał z takimi wykonawcami jak Justin Hinds, The Heptones oraz lokalnymi grupami Black Survivors, The Skulls i The Arrows (w tej ostatniej śpiewał brat Burning Speara – Elias Rodney). W jego sesjach brał udział doskonały zespół studyjny Black Disciples, w skład którego wchodzili m.in. Robbie Shakespeare, Leroy „Horsemouth” Wallace, Earl „Chinna Smith” i nadająca produkcjom Ruby’ego potężne brzmienie pięcioosobowa sekcja dęta. Ruby przekonany, że głos Rodneya lepiej będą podkreślały harmonie wokalne, zasugerował Spearowi bardzo wtedy popularną w muzyce jamajskiej formułę trio wokalnego. Do Płonącej Włóczni ponownie dołączył Rupert Willington oraz jeszcze jeden śpiewak z St. Ann – Delroy Hines. Pierwszym owocem kooperacji Speara i Ruby’ego był singiel „Marcus Garvey”. Bohaterem numeru był jamajski aktywista Marcus „Mosiah” Garvey (1887- -1940), który w pierwszej połowie XX wieku prowadził działalność mającą na celu rozbudzenie świadomości politycznej i społecznej czarnoskórej ludności obu Ameryk. Celem Garveya była repatriacja wszystkich potomków czarnych niewolników do Afryki i założenie tam państwa jednoczącego czarną ludność całego kontynentu. Poglądy i działalność Garveya wywarły ogromny wpływa na rodzący się ruch rastafari, a sam działacz stał się obok cesarza Etiopii Haile Selassie (którego zresztą ostro krytykował) naczelną ikoną ruchu. Myśl Garveya zainspirowała także Rodneya, a osoba i działalność jamajskiego bohatera narodowego stały się od tej pory nieodłącznym elementem, a w zasadzie nawet tematem przewodnim, twórczości Burning Speara:

„Marcus Garvey jest ważny nie tylko dla mnie, ale także dla wielu ludzi. Jego przesłanie dotyczy nie tylko Jamajczyków czy Afryki – jest istotne dla całego świata. Filozofia tego człowieka wciąż żyje”.

„Marcus Garvey” został sound systemowym hitem, a jego popularność zwiększyła dj-ska wersja „Mosiah Garvey” w wykonaniu Big Youtha. W tym samym czasie Spear założył swój pierwszy label nazwany po prostu Spear, w którym wydawał własne piosenki oraz nagrania innych lokalnych artystów, w tym swojego bliskiego współpracownika Phillipa Fullwooda. Pierwszy singiel z nowego labelu „Travelling” był odświeżoną wersją piosenki Rodneya ze Studio One i to także kolejny charakterystyczny rys twórczości Speara, który na wielu późniejszych płytach również umieszczał przeróbki numerów nagranych u Dodda. Niebawem po sukcesie „Marcusa Garveya” Spear i Ruby nagrali w studio Randy’s następne piosenki, a wkrótce materiału było na tyle dużo, że zdecydowali się na wydanie płyty długogrającej. Longplay, zatytułowany tak jak przebojowy singiel – „Marcus Garvey”, szybko stał się jedną z najlepiej sprzedających się płyt na wyspie. Lokalna popularność pieśniarza z St. Ann nie umknęła uwadze szefa Island Records Chrisa Blackwella. Po spektakularnym sukcesie wydawanych przez Island płyt Boba Marleya wydawnictwo zdecydowało się kontynuować ekspansję na rynku reggae i poszukiwało nowych gwiazd. Na celowniku wytwórni znalazł się również Spear. Island postanowiło wypuścić na rynek międzynarodowy lekko przyspieszoną wersję płyty „Marcus Garvey”, dodając do dziewięciu nagrań z oryginału track „Resting Place”. Płyta ukazała się w Europie w roku 1975 i z miejsca została okrzyknięta przez prasę muzyczną arcydziełem roots reggae.

Obok wspomnianego już „Marcusa Garveya” na płycie znalazły się utwory, takie jak „Slavery Days” czy „Red Gold & Green”, które weszły do kanonu twórczości Speara i do dziś są przez niego wykonywane na koncertach, a sam album razem z „Social Living” z 1978 konkuruje o miano najlepszej płyty Płonącej Włóczni. Wkrótce po ukazaniu się „Marcusa Garveya” powstała jej dubowa wersja „Garvey’s Ghost”. Płyta spotkała się z mieszanymi reakcjami, a miksowi dokonanemu w studio Island, w Hammersmith często zarzucano zbytnią „suchość”. Płyta zapoczątkowała też to, co stało się swego rodzaju tradycją – wydawanie dubowych odpowiedników płyt Speara. Do dnia dzisiejszego oprócz „Garvey’s Ghost” jeszcze sześć innych płyt Burning Speara doczekało się swoich dubowych wersji w ramach serii „Living Dub”. Międzynarodowy sukces płyty niemal z dnia na dzień raczej mało znanego piosenkarza uczynił gwiazdą pierwszej wielkości. Idąc za ciosem w 1976 r. Spear nagrał kolejną płytę z Jackiem Ruby’m – „Man In The Hills”. Na krążku nie było tak wielkich hitów jak na jej poprzedniczce, ale cały album był dziełem spójnym i bardzo wyrównanym. Ciekawostką jest, że odgłosy ptaków w nagraniu tytułowym, to nie efekt sztuczek przy stole mikserskim, ale naśladowniczych umiejętności Speara. W piosenkach z „Man In The Hills” Rodney wystąpił po raz ostatni jako lider trio i po jej nagraniu rozstał się z Rupertem Willingtonem  i Delroyem Hinesem. „Man In The Hils” to także ostatni album Speara wyprodukowany przez Jacka Ruby’ego. Już na następnej płycie „Dry & Heavy” z roku 1977 jako producent występuje Winston Rodney, który od tej sam produkował lub współprodukował wszystkie swoje albumy. „Dry & Heavy” utrzymywała wysoki standard poprzednich płyt, ale miała nieco bardziej refleksyjny charakter, przy czym aż siedem z dziewięciu umieszczonych na niej piosenek było nowymi wersjami utworów nagranych przez Speara w Studio One.

Afrykański nauczyciel

Piosenki Speara stanowiły żelazny punkt repertuarów jamajskich sound systemów także po drugiej stronie oceanu i były doskonale znane członkom jamajskiej diaspory w UK. Było jasne, że podróż Speara do Wielkiej Brytanii to tylko kwestia czasu. Do pierwszej trasy koncertowej po UK doszło w 1977 r. Podczas konferencji prasowej jaka miała miejsce w 2006 roku na festiwalu w Ostródzie, David Hinds, lider grupy Steel Pulse, podkreślał że dla rozbudzenia czarnej świadomości koncerty Speara w UK były nawet ważniejsze niż słynne występy Boba Marleya w Lyceum Theatre. Jeden z koncertów tej trasy w londyńskim Rainbow Theatre został udokumentowany bardzo dobrze przyjętą płytą „Live”, a zespołem, który wtedy akompaniował Spearowi, była wschodząca z młodymi muzykami z londyńskiego Landbroke Grove musiała przypaść Rodneyowi do gustu, bo w 1978 r. zaprosił ich do współpracy przy swoim kolejnym albumie „Marcus Children”, znanym bardziej pod tytułem wydania z Island – „Social Living”. Płyta nagrywana w studiach Harry J’s i Compass Point na Bahamach przy pomocy doświadczonego producenta Karla Pittersona udowodniła, że Burning Spear bezapelacyjnie należy do pierwszej ligi roots reggae. Wolne, ciężkie kompozycje, miks podkreślający linię basu i mistyczny, melorecytacyjny styl śpiewania sprawiły, że piosenki takie jak „Marcus Children Suffer” czy „Jah No Dead” dorównywały a może nawet przewyższały repertuar z debiutanckiego albumu Płonącej Włóczni. W 1979 r. Burning Speara można było zobaczyć dwukrotnie w filmach. Pierwszym z nich był nakręcony przez niemieckiego filmowca Stefana Paula dokument „Reggae By Bus” upamiętniający drugą edycję festiwalu Reggae Sunsplash, gdzie Spear wystąpił obok Boba Marleya. Drugi to kultowy już film fabularny „Rockers”, w którym Burning Spear siedząc na brzegiem morza wykonywał a capella piosenkę „Jah No Dead”. W 1980 Winston Rodney po raz pierwszy skorzystał z założonego przez Boba Marleya studia Tuff Gong, mieszczącego się w rezydencji króla reggae przy 56 Hope Road. Nagrany razem z muzykami grupy The Wailers album „Hail H.I.M.” jest często uznawany za ostatni z klasycznych albumów Płonącej Włóczni. To właśnie z tej płyty pochodzą kolejne stałe punkty koncertów Speara: „Columbus” i „African Postman”. Płyta „Hail H.I.M” oznaczała również zerwanie z Island, ale nie był to koniec związków z dużymi koncernami – wydawcą „Hail H.I.M” było EMI. Wygląda na to, że doświadczenia we współpracy z majorsami nie były dla artysty najlepsze, bo począwszy od następnej płyty – „Farover”, zaczął preferować mniejsze, niezależne wydawnictwa, a wśród nich amerykański Heartbeat, z którym współpracował aż do końca lat 90.

Na początku lat 80. Burning Spear rozpoczął również budowę własnego zespołu, co pozwoliło mu uniezależnić się od muzyków sesyjnych i zapewnić sprawną, dobrze rozumiejącą się ekipę na coraz częstsze trasy koncertowe. Zespół przybrał adekwatną nazwę Burning Band, a od początku jego działalności głównym filarem grupy obok Speara był grający na perkusji Nelson Miller. W 1982 r. Płonąca Włócznia spełnił swoje wielkie marzenie i po raz pierwszy odwiedził ziemie przodków – Afrykę. Wrażenia z wyprawy znalazły swoje odzwierciedlenie w kilku kompozycjach z płyty „The Fittest Of The Fittest” z roku 1983 („Repatriation” „In Africa”, „Vision”). Od połowy lat 80. Spear zmniejszył nieco częstotliwość wydawania płyt, na co miała na pewno wpływ aktywniejsza działalność koncertowa. Winston Rodney coraz więcej czasu spędzał rodziną wyspą występując dużo w Europie i przede wszystkim w Ameryce Północnej. W 1986 r. na stałe przeniósł się do Stanów Zjednoczonych i od tej pory jego siedzibą jest nowojorska dzielnica Queens.

Koncertowy potencjał Speara z tego okresu doczekał się wspaniałego uwiecznienia na płycie „Live In Paris. Zenith’88”. Wydany w 1989 krążek jest powszechnie zaliczany do grona najlepszych koncertowych płyt reggae w historii tego gatunku, a od niedawna fani Speara mogą się cieszyć pełną, dwupłytową wersją tego koncertu wydaną w 2003 r. przez Burning Spear Records. W tym czasie w Burning Band miały miejsce zmiany personalne – do zespołu dołączyła (nie na długo zresztą) kobieca sekcja dęta w składzie Pamela Fleming, Jennifer Hill i Linda Richards, a niedługo później grupę opuścili basista i gitarzysta – bracia Anthony i Devon Bradshaw, którym Spear zarzucał ciągotki w kierunku „skomercjalizowania” brzmienia zespołu. Roszady w składzie Burning Band i przemiany w muzyce XX wieku jako takiej, nie pozostały bez wpływu na pewne drobne zmiany w brzmieniu następnych płyt, nie uległ natomiast zasadniczej korekcie styl muzyki Speara i świadomy przekaz, który ta muzyka niesie. W dobie dominacji dancehallu, Spear pozostał ambasadorem roots reggae, taktownie unikając krytykowania młodszej gałęzi reggae:

„Dancehall to po prostu kolejny krok w historii muzyki, nic nie zostaje takie samo, muzyka wciąż się zmienia, każdy znajduje w niej coś dla siebie, to nie jest trend dla mnie, ale dancehall zawsze był wokół”.

Poza nominowaną do Grammy płytą „Resistance” następne studyjne albumy Speara z lat 80. spotkały się z nieco chłodniejszym przyjęciem. U progu kolejnej dekady Winston Rodney ponownie zdecydował się związać z Island Records, co przyniosło dwie płyty: „Mek We Dweet” z 1990 i „Jah Kingdom” z 1991 r. Nominowana do Grammy „Mek We Dweet” była powrotem wysokiej do formy i potwierdzeniem konsekwencji artysty, który znów dał się poznać jako orędownik panfrykanizmu („The Elephants”) i głosiciel poglądów Marcusa Garveya („Garvey”). Do jednego z lepszych numerów na tej płycie, traktującego o czarnoskórych bojownikach o wolność, „Recall Some Great Men” został zrealizowany pierwszy w karierze Speara wideoklip. Największym zaskoczeniem na drugiej z płyt– „Jah Kingdom” był cover piosenki amerykańskiej grupy rockowej, wywodzącej się nurtu rocka psychodelicznego, The Grateful Dead, zatytułowanej „Estimated Prophets”, która zainspirowała Speara, jak to sam ujął, dobrymi, silnymi słowami. Poza krótkim, dwupłytowym epizodem z Island, lata 90. to dalszy ciąg współpracy Speara z wydawnictwem Heartbeat, owocujący płytami: „The World Should Know”, „Rasta Business”, „Appointment With His Majesty” i „Calling Rastafari” oraz kolejnymi nominacjami do nagrody Grammy. Ósma z kolei nominacja okazał się skuteczna i Burning Spear zdobył Grammy za album „Calling Rastafari”, który przez wielu krytyków muzycznych był nazywany najmocniejszym albumem Płonącej Włóczni od czasów „Hail H.I.M”. Sukces Speara nie stał się udziałem jego długoletniego współpracownika Nelsona Millera, który po konflikcie z wokalistą, w niezbyt przyjemnych okolicznościach opuścił Burning Band w 1998 roku.

Rasta biznes

Wraz z nadejściem nowego millenium Burning Spear zaczął coraz poważniej myśleć nad efektywniejszym czerpaniem korzyści z rezultatów swojej pracy poprzez przejęcie kontroli nad wszystkimi swoimi nagraniami. W tym celu w 2002 roku wraz ze swoją żoną Sonyą Rodeny powołał do życia wydawnictwo Burning Spear Records. Pierwszym, uwieńczonym sukcesem, krokiem na tej drodze było odzyskanie praw do nagrań wydawanych przez Heartbeat. Determinacja Speara wyszła na dobre również jego fanom – nowe edycje starszych płyt wokalisty często są uzupełnione bonusowymi piosenkami lub materiałami filmowymi na płytach DVD. W tej niełatwej działalności Płonącą Włócznię dzielnie wspiera jego małżonka, Sonya Rodney, która pełni funkcję głównego menadżera w wydawnictwie:

„Sonya Rodney odgrywa wielką rolę w mojej karierze. Zarządza całą strukturą mojego muzycznego biznesu. To rola pierwszoplanowa”.

Pierwszym albumem wydanym przez nowy label był płyta „Freeman” z 2003, która tylko w ciągu pierwszych miesięcy po wydaniu sprzedała się w ilości 25000 egzemplarzy i jako dziewiąta w karierze Speara uzyskała nominację do nagrody Grammy. W 2005 r.wyszła ostatnia jak do tej pory studyjna, wokalna płyta Winstona Rodneya „Our Music”, ale Spear nie pozostaje bezczynny:

„Tak, pracuję teraz w studio nad nowym materiałem. Powinien się ukazać jakoś w przyszłym roku. Nie ma jeszcze tytułu, ale na pewno dostanie dobrą nazwę, silną nazwę”.

Najnowsze wieści pokazują, że zapowiedź Speara odnośnie nazwy płyty była jak najbardziej prawdziwa. Planowany na 2008 rok krążek ma być zatytułowany „Jah Is Real”. Burning Spear, piewca tradycji, potrafi także dostrzec najnowsze trendy i możliwości jakie dają zdobycze techniki. W 2005 r. istniejący na jego stronie internetowej www.burningspear.net  (witryna nie przetrwała do naszych czasów, aktualna: https://www.burningspearwebsite.com ) dziennik przekształcił się w pisany przez samego Speara blog, w którym artysta dzieli się z fanami swoimi spostrzeżeniami i przemyśleniami, a promujący płytę „Our Music”singiel „Never” został wydany wraz z remiksami stworzonymi przez jednego z najsłynniejszych twórców muzyki klubowej DJ-a Paula Oakenfolda. Cały czas w fazie powstawania jest też pierwszy film dokumentalny poświęcony życiu i twórczości Płonącej Włóczni, noszący roboczy tytuł „Burning Spear: The Story Of A Living Legend”, jednak poproszony o ujawnienie szczegółów dotyczących tej produkcji, Spear nie chciał uchylić rąbka tajemnicy:

„Pracuję nad nim, wciąż pracuję nad tym dokumentem. Zobaczycie tam wiele rzeczy. Chyba nie powinienem teraz tego zdradzać. Muszę zachować to w tajemnicy aby zaskoczyć ludzi, przede wszystkim moich fanów, ale zapewniam, że wszystkim się spodoba i pokochają go. Praca wciąż trwa”.

Winston Rodney mimo, że już dawno zdobył status klasyka, nie doczekał się tak wielu coverów swoich nagrań jak Bob Marley. Zmiana tego stanu rzeczy przyszła z dość nieoczekiwanej, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka, strony. W 2005 r. kontrowersyjna irlandzka piosenkarka Sinead O’Connor wydała płytę z własnymi interpretacjami standardów roots reggae „Throw Down Your Arms”, na której zaprezentowała swoje wersje aż pięciu piosenek Speara: („Dooe Peep”, „He Prayed”, „Jah No Dead”, „Marcus Garvey” i „Throw Down Your Arms”). Co na to sam wokalista:

„O, to była dobra rzecz. Ona słuchała mojej muzyki już od dziecka, wyrosła na Spearze i pomyślała, Że robiąc to, co robi, może sięgnąć do dorobku Burning Speara i zrobić to w swój własny sposób. Wyszło bardzo dobrze. Podobało mi się”

Dowodem uznania ze strony mistrza było zaproszenie O’Connor do udziału w koncertach będących częścią trasy Burning Speara po Wielkiej Brytanii. Co ciekawe, mówiąc o przeróbkach piosenek Speara można wskazać polskie ślady w postaci utworu „Lata Niewoli” śpiewanego przez Natty B z lubelskiego składu Geto Blasta i fragmentu piosenki „Zoin Dada” grupy Black Rose, nawiązujących do „Slavery Days”. Mijające lata nie pozostają bez wpływu na aktywność artysty. Spytany czy nie  jest zmęczony corocznymi trasami koncertowymi, czy nie zamierza się wycofać, odpowiada:

„Ale ja właśnie jestem w trakcie wycofywania się, tak, wycofuję się już od pewnego czasu. Nie koncertuję tyle co kiedyś. Dawniej miałem po trzy, cztery trasy koncertowe w roku. To już się teraz nie zdarza”.

Włodek Kleszcz i Burning Spear

Mając to na względzie, z tym większą radością polscy miłośnicy reggae przyjęli informację, że jednym z punktów tegorocznej europejskiej trasy koncertowej Speara i jego nowego, młodego zespołu Young Lions, wreszcie stanie się Polska.

„Jestem tutaj, aby spełnić marzenie ludzi, którzy czekali na mnie, a szczególności moich fanów. Cieszę się, jestem tak szczęśliwy, jak tylko mogę”

Niestety nieprzyjemne przejścia z polską biurokracją i noc spędzona na lotnisku nie wpłynęły dobrze na obraz naszego kraju w świadomości Speara, o czym można było się przekonać, czytając słowa artysty wypowiedziane już po powrocie z Polski. Miejmy nadzieję, że czas wymaże te przykre doświadczenia z jego pamięci, a doskonałe przyjęcie przez zebraną w Gdyni publiczność skłoni go ponownego odwiedzenia naszego kraju. Czekajmy zatem na kolejny przyjazd Winstona Rodneya, który niczym afrykański griot znów będzie wyśpiewywał swoim hipnotycznym głosem, proste ale mocne słowa, od tylu lat trafiające do ludzi na całym świecie. Keep The Spear Burning !

Grzesiek „Manfas” Kuzka

Zdjęcia: bratrat

Wszystkie wypowiedzi Burning Speara zacytowane w powyższym tekście pochodzą z konferencji prasowej artysty, która odbyła się 29 lipca 2007 r. w Gdyni, przed jego pierwszym koncertem w Polsce.

Artykuł ukazał się w numerze 7 Free Colours.

Dyskografia (albumy. kompilacje, nagrania koncertowe):

Studio One Presenting Burning Spear – 1973

Rocking Time –1974

Marcus Garvey – 1975 (w 1987 reedycja na CD razem z albumem Garvey’s Ghost)

Garvey’s Ghost – 1975

Man In The Hills – 1976 ( w 2003 wydany na jednym CD razem z albumem Dry & Heavy)

Dry & Heavy – 1977

Live – 1977 (nagrania koncertowe)

Marcus Children (Social Living) – 1978

Living Dub Vol.1 – 1979 (reedycja w 1992 w innym miksie)

Harder Than The Best – 1979 (kompilacja)

Hail H.I.M. – 1980

Living Dub Vol.2 – 1980 (reedycja w 1992 w innym miksie)

Farover – 1982

The Fittest Of The Fittest – 1983

Resistance – 1984

Reggae Greats – 1984 (kompilacja)

People Of The World – 1986

The Fittest Selection – 1987 (kompilacja)

Mistress Music – 1988

Live In Paris: Zenith’88 – 1989 (nagrania koncertowe)

Mek We Dweet – 1990

Jah Kingdom – 1991

The Original – 1992 (kompilacja)

The World Should Know – 1993

Live 1993 (Love & Peace – Burning Spear Live) – 1994 (nagrania koncertowe)

Rasta Business – 1995

Best Of Burning Spear – 1996 (kompilacja)

Chant Down Babylon – The Island Anthology – 1996 (kompilacja)

Living Dub Vol.3 – 1996

Appointment With His Majesty – 1997

Burning (A)live In Concert 1997 – 1998 (nagrania koncertowe)

Living Dub Vol.4 – 1999

Calling Rastafari – 1999

Ultimate Collection – 2001 (kompilacja)

Spear Burning – 2001 (kompilacja singli z lat 70.)

Rare And Unreleased – 2001 (kompilacja, część nagrań wcześniej niepublikowanych)

Best Of The Fittest – 2001 (kompilacja)

Live At Montreux Jazz Festival 2001 – 2001 (nagrania koncertowe)

The Best Of Burning Spear – 2002 (kompilacja)

Freeman – 2003

Jah No Dead – 2003 (kompilacja)

Living Dub Vol.6 – 2004

Creation Rebel – 2004 (kompilacja)

Sounds From Burning Spear – 2004 (kompilacja)

Live In South Africa 2000 – 2004 (nagrania koncertowe)

Our Music – 2005

Burning Spear Gold – 2005 (kompilacja)

Living Dub Vol.5 – 2006

The Burning Spear Experience – 2007

Jah Is Real – 2008

No Destroyer – 2024 (tylko na platformach streamingowych, jak na razie).

Płyty Burnig Speara w Polsce kupisz: https://zima.sklep.pl

GET UP! FESTIWAL 2025

Get Up Festival 2025: Reggae, Roots i Dub w sercu Bydgoszczy. Bydgoszcz, 21-22 listopada 2025...

MAJESTIC Zacznij

Zima 2025 Trzeci materiał gdańskiej ekipy Majestic, to nowe otwarcie wynikające ze zmiany głównego wokalisty....

NIENORMALNE MIASTO. Opowieść o Gliwickiej Alternatywnej Scenie

Szymon Szwajger Zima 2025 Nie będę ukrywał, że uwielbiam „literaturę muzyczną”, jakkolwiek to nie zabrzmi. Wielokrotnie...

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Poprzedni artykuł