Izolatka
„Przekręty” (2010)

Poprzednie wydawnictwo tej grupy z Tomaszowa Mazowieckiego było porażką na całej linii. Teraz jest już znacznie lepiej.

Chłopaki podszkolili się w graniu i przestał śpiewać gitarzysta, a zaczął trębacz, który do grupy doszedł (choć wciąż nie zaprzestawałbym poszukiwań zdolnego śpiewaka, bo z tym są wciąż problemy, choć mniejsze, niż na początku).

Kolejną zmianą na plus jest pojawienie się klawiszy oraz rozbudowanie sekcji dętej. Dzięki temu płaskie wcześniej brzmienie grupy zyskało na przestrzenności. Dlatego tych czterech kompozycji, w tym tradycyjnie już dla grupy jednej dubowej, słucha się zdecydowanie lepiej, niż płytki sprzed dwóch lat.

Nie są to jeszcze nagrania, które wydałbym oficjalnie, ale słychać, że Izolatka jest tego momentu coraz bliższa. Miłośnikom krajowego ska polecam już nie tylko jako ciekawostkę. Fani tylko reggae mogą sobie odpuścić, chyba że są ciekawi jak brzmi dubowe ska.

Jarek Hejenkowski

Recenzja ukazała się w magazynie Free Colours nr 16.

DON’T CRY JAMAICA

Ten projekt powstał z potrzeby serca, by pomóc zranionej przez żywioł Jamajce. Wyspie, z...

VIBES’N’POWER – Our Stories

(2CD, Zima Records, 2026) Przychodzi mi mierzyć się z kolejną legendą, bo kluczborski zespół nie...

SHASHAMANE – Showcase

(2CD, Zima Records, 2025) Końcówka roku przyniosła nam podwójny album zespołu, który w ostatnich latach...

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj