Johny Rockers „Stay Connected”

Johny Rockers
„Stay Connected”
(Lou & Rocked Boys, 2017)

Warszawski zespół jest jednym z najświeższych i najciekawszych jednocześnie zjawisk w polskim reggae ostatnich lat. Daje on nadzieję, że niewątpliwy kryzys w tym gatunku minie szybko. Warunek jest jeden – że będzie więcej takich nowych formacji.

Pamiętam moje pierwsze zetknięcie się z tym zespołem. Było to podczas konkursu młodych zespołów na płockim Reggaelandzie. Montowali się długo (co mnie, jak wiadomo, potrafi zirytować), ale warto było czekać. Był to niewątpliwie najlepszy z pięciu występujących tego dnia zespołów.

Później przyszedł szybko koncert w Ostródzie (była to bodajże nagroda za zwycięstwo w Płocku), gdzie zespół potwierdził moje spostrzeżenia – choć są młodzi, to już nadają się na duże festiwale. Uwagę przykuwał zwłaszcza charyzmatyczny lider – wokalista Johny oraz śliczne dziewczę za bębnami – Kasia.

To jednak zbyt powierzchowne obserwacje, czego dowodem jest debiutancki album zespołu. Bowiem, choć z przyjemnością patrzy się na oboje, to jednak na płycie słychać całkiem sprawną machinę – ładnie pracujący bas, dodające przestrzeni klawisze i zgrabnie wplecioną w to gitarę. Myślę, że nawet zawodowi, wybredni muzycy z przyjemnością posłuchają tego, co ma do zaoferowania w debiucie Johny Rockers.

Najfajniejsze momenty na płycie to niezwykle melodyjny „Hey Gyal”, równie dobry „No Matter What They Say” (fajne, delikatne córki w tle), „No More” oraz „I’de” – nie tylko, że to jedyna zaśpiewana w języku polskim piosenka. Wrażenie budzi też lekko chantowa „My Youth (I Remember)”.

„Świat należy do tych, co ostatni schodzą z tonącego statku” – w czasie kryzysu nadwiślańskiego reggae to właśnie takie zespoły jak Johny Rockers udowadniają, że ten świat może należeć do nich. Nie kierują się modami, a grają to, co im w sercach gra.

VIBES’N’POWER – Our Stories

(2CD, Zima Records, 2026) Przychodzi mi mierzyć się z kolejną legendą, bo kluczborski zespół nie...

SHASHAMANE – Showcase

(2CD, Zima Records, 2025) Końcówka roku przyniosła nam podwójny album zespołu, który w ostatnich latach...

KONOPIANS – Ironya Somatya

(CD, Muzystan, 2025) Czeladzianie straszelnie długo kazali nam czekać na swój nowy krążek. Kiedy rozmawiałem...

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Poprzedni artykuł
Następny artykuł