W INNYM STANIE & Funkastik Riddim Band – Ferajna

Zima Records 2026

To nie jest płyta, którą łatwo zamkniemy w szablonowym określeniu – reggae. Zespół, jak na nasze warunki, też specyficzny. Do grupy wokalistów, a jest ich aż czterech, dołączyła sekcja muzyczna, samookreślona – Funkastik Riddim Band. Stąd na krążku spory przekrój stylistyczny wkomponowany zgrabnie w dziesięć piosenek. Przegląd płyty zaczynamy mocnym gitarowym dancehallem, by chwilę później pobujać się przy riddimie „lekkim jak piórko”, który tylko pozornie zamyka się w jednym gatunku. Wrzucony jazzujący przerywnik, nawiązanie do Akademii Pana Kleksa i riffy sekcji dętej łamią schemat. Podobnie sprawa się ma z utworem „Grażyna”, który jawi się jako ballada rodem z warszawskiego bazaru, z akordeonem w tle, następnie przeistacza się w skankujący rytm podnoszący tempo piosenki do czegoś na kształt karaibskiego tanga. Idąc dalej, w chuligańskiej „Spelunie”, dominuje już funky, by z „Mocą Słowa” słuchacz wszedł w klimat niemal digitalowego sound systemu. Przy funkującej „ Jawa czy sen” niewątpliwie porusza dosyć surowe instrumentarium oraz chwytliwy refren. Dlatego nie dziwię się, że zespół zdecydował się na promocję albumu właśnie tym utworem, chociaż kulinarne rocksteady/ska poradziłoby sobie również z tym wyzwaniem, lecz tutaj byłbym ostrożny, aby nie wpaść do telewizji śniadaniowej. Poza piosenkami „z przekąsem”, grupa nie zapomniała o tematyce aktualnej i ważnej, co ujawnia w „Korporacjach”, natomiast „Podróż” skupia się na refleksji nad życiem. Krążek zamyka elektro-dancehall „Adrenalina”, której symboliczne zerwanie zostawia niedopowiedzenie. Specyfiką tej płyty jest jej nieprzewidywalność i wyjście poza jakiekolwiek szablony, ponadto charakterystyczne zestawienie czterech wokalistów z poczuciem własnej stylistyki. Przyznam, nie każda z form użycia głosu budzi mój zachwyt, ale to już kwestia gustu. Wyczuwalne są inspiracje Vavamuffin oraz  warszawskim dancehallem,  pobrzmiewają echa rodzimego hip-hopu osadzonego w tych dobrych latach 90-tych, a  to nie ujmuje oryginalności projektu. Równie pozytywnie oceniam zabawę słowem, kunszt prezentacji treści ważnych oraz dostarczania rozrywki z elementami autoironii. Dlatego z czystym sumieniem mogę przyznać, że każdy znajdzie na tej płycie taki moment, fragment, a może i więcej, co chwyci za serce, połechce ucho lub spowoduje tupnięcie nogą.

I&Igor

P.S.

Niestety, wydanie płyty zbiegło się z odejściem Piotra „Szpenia” Strembickiego- uczestnika projektu Funkastik Riddim Band, co nadaje tej produkcji jeszcze innego, transcendentalnego wymiaru. 

Płyta CD https://zima.sklep.pl/w-innym-stanie-ferajna.html

Płyta w stramingach https://E-muzyka.link/WInnymStanieFerajna

Sinead O’Connor „Wspomnienia”

Wydawnictwo Agora 2021 To nie jest nowe wydawnictwo, ale w związku z bardzo nikłymi zasobami...

The Djangos – Piosenki Drogi

Zima Records 2026 Długo kazali czekać na swoje nowe wydawnictwo, a i zniknęli gdzieś ze...

Grand Festival Róbrege Róbczad 2026

26 września, Klub Palladium, Warszawa, start g. 17.30. Grand Festival Róbrege Róbczad to najstarszy festiwal...

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Poprzedni artykuł
Następny artykuł