Rootz Underground „Gravity” (Riverstone Records, 2010)

Jak już polscy fani mieli się okazję dwukrotnie przekonać, ten zespół w studiu traci. No może to nie do końca prawdziwe stwierdzenie. Oni zyskują na koncertach – widowiskowych, energetycznych i hipnotyzujących.

Studyjne piosenki Rootz Underground są zwyczajnie fajne. Ten ich, mimo wszystko, tradycyjny roots ma bowiem w sobie mnóstwo melodii. Buja już pierwszy „Power to the People”, a spośród reszty wyróżnić należy „Jah Love Is the Solution” i funky-bluesowy „Fly Away”, a ciekawostką jest, że w tej i innych wokalista Stephen dodaje zdecydowanie więcej słów, niż wydrukowanych jest we wkładce.

Drugi studyjny krążek sympatycznych Jamajczyków zrobił na mnie lepsze wrażenie, niż debiut, właśnie za sprawą większej liczby wpadających w ucho kompozycji. Jeśli ktoś jeszcze nie zdążył, to warto się z nimi jak najszybciej zapoznać, bo znając odwzajemnianą zresztą sympatię muzyków do Polski, w przyszłym roku pojawią się znów na którymś z festiwali. Tymczasem zachęcam również do porównania siły studyjnej z potęgą koncertową grupy słuchając także krążka dodanego do tego numeru Free Colours.

Jarek Hejenkowski

Recenzja ukazała się w magazynie Free Colours nr 15.

W INNYM STANIE & Funkastik Riddim Band – Ferajna

Zima Records 2026 To nie jest płyta, którą łatwo zamkniemy w szablonowym określeniu – reggae....

WINTER REGGAE 2026

WINTER REGGAE 2026 13-14.03.2026 Zapraszamy na najcieplejszy festiwal tegorocznej zimy! Jak co roku Gliwice staną się miejscem...

DON’T CRY JAMAICA

Ten projekt powstał z potrzeby serca, by pomóc zranionej przez żywioł Jamajce. Wyspie, z...

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Poprzedni artykuł
Następny artykuł