StarGuardMuffin „Szanuj” (Lou&Rocked Boys, 2010)

Nie zwróciłem uwagi na tego chłopaka, gdy jakiś rok temu słuchałem materiału demo zespołu. Tymczasem wokalista StarGuardMuffin zaszedł wysoko w programie „Mam talent” i zapewne to, czemu trudno zresztą się dziwić, było jednym z katalizatorów, aby wydać szybko album grupy.

Materiał jest całkiem przyjemny, ale wahałbym się, aby zaliczyć go do najlepszych w tym roku. No chyba, że rozpatrywać go a kategorii debiuty, to w niej się będzie wybijał. Płyta zaczyna się dancehallem, ale najwięcej jest na niej piosenek w wolniejszym tempie, które mocno kojarzą mi się z tzw. polską szkołą reggae, czyli sporo gitar i czaki.

Irytują czasem teksty, ale można przecież wybaczyć, bo chłopacy młodzi, więc piosenek o marihuanie oraz policjantach zabraknąć nie może. Nawet zjadliwy jest cover „Tears in Heaven” i zrobił na mnie większe wrażenie, niż „I”, z którym wokalista pokazał się za pierwszym razem w telewizji. Nie wywarła na mnie też większego wrażenia produkcja albumu, a wydawca zachwalał, że ma mieć poziom „światowy”, bowiem zajmował się tym Szymon Folwarczny, który wcześniej współpracował m.in. z Noviką i Moniką Brodką.

Zdaję sobie sprawę, że ta recenzja może być odebrana jako krytyczna, a nie chciałbym, żeby tak było. Wydaje mi się, że młodym odbiorcom takie granie będzie się podobało, bo przecież muzykę tę grają ich rówieśnicy.

Jarek Hejenkowski

Recenzja ukazała się w magazynie Free Colours nr 15.

DON’T CRY JAMAICA

Ten projekt powstał z potrzeby serca, by pomóc zranionej przez żywioł Jamajce. Wyspie, z...

VIBES’N’POWER – Our Stories

(2CD, Zima Records, 2026) Przychodzi mi mierzyć się z kolejną legendą, bo kluczborski zespół nie...

SHASHAMANE – Showcase

(2CD, Zima Records, 2025) Końcówka roku przyniosła nam podwójny album zespołu, który w ostatnich latach...

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Poprzedni artykuł
Następny artykuł