Phaeleh „Afterglo 0.01” (Afterglo, 2010)

Dubstep nie musi od razu rozwalać czaszki i powodować palpitacji serca o czym przekonuje nas ten miks, stanowiący wstęp dla „Fallen Light”, debiutanckiego albumu producenta z Bristolu, którego premierę zapowiedziano na koniec roku. Phaeleh (Matt Preston) oprócz tego, że na co dzień obraca się w kręgach wobblującej elektroniki to nie zrywa z muzyczną tradycją rodzinnego miasta, skąd pochodzą przecież takie tuzy jak Tricky czy Massive Attack.

I echa po trip hopie słychać tu bez wątpienia, ale w dobie dubstepu to w jego kategoriach przyszło nam rozpatrywać elektroniczne produkcje. Phaeleh wykonał kawał dobrej roboty i mimo nieco wyciszonego klimatu całość jest dynamiczna i różnorodna. Kojące wokale (tytułowy „Afterglow”!), orientalne wstawki („Mantra”), nieprzebrana głębia i potencjał by trafić na czołówkę płyt do słuchania podczas nocnej jazdy samochodem. To jakby swobodny lot nad powierzchnią ziemi z powietrznymi wirami, turbulencjami i wszelkimi ich konsekwencjami. Naprawdę wielka przyjemność jest w tym powietrzu.

Łukasz Rybak

Recenzja ukazała się w magazynie Free Colours nr 15.

DON’T CRY JAMAICA

Ten projekt powstał z potrzeby serca, by pomóc zranionej przez żywioł Jamajce. Wyspie, z...

VIBES’N’POWER – Our Stories

(2CD, Zima Records, 2026) Przychodzi mi mierzyć się z kolejną legendą, bo kluczborski zespół nie...

SHASHAMANE – Showcase

(2CD, Zima Records, 2025) Końcówka roku przyniosła nam podwójny album zespołu, który w ostatnich latach...

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj