Pan Borman „Dym z wysokich pięter”

Pan Borman „Dym z wysokich pięter” (Single Dread, 2010)

Ciężka, bardzo ciężka hip-hopowa rzecz. Nie mam codziennego kontaktu z tym gatunkiem, ale podejrzewam, że wrażenie robi nawet na rapowych wyjadaczach.

Choć może to karkołomne porównanie, to ciemny klimat kompozycji Artura Borkowskiego, bo tak nazywa się Borman naprawdę, kojarzą mi się z Massive Attack z okresu „Mezzanine” – mrok, zadymiony klimat, brzęczący w uszach szum.

Nie sprawdzałem, ale całkiem możliwe, że niektóre z tych piosenek mogą działać nawet na podświadomość. Wielka w tym zasługa kanadyjskiego producenta Vloopera, który jest autorem wszystkich podkładów na wydawnictwie składającym się z ośmiu kompozycji. Sądzę, że gdyby w polskim hip-hopie byłoby więcej tak niekomercyjnych i transowych materiałów, to częściej bym sięgał po tego typu wydawnictwa.

Jarek Hejenkowski

Recenzja ukazała się w magazynie Free Colours nr 15.

Sinead O’Connor „Wspomnienia”

Wydawnictwo Agora 2021 To nie jest nowe wydawnictwo, ale w związku z bardzo nikłymi zasobami...

The Djangos – Piosenki Drogi

Zima Records 2026 Długo kazali czekać na swoje nowe wydawnictwo, a i zniknęli gdzieś ze...

Grand Festival Róbrege Róbczad 2026

26 września, Klub Palladium, Warszawa, start g. 17.30. Grand Festival Róbrege Róbczad to najstarszy festiwal...

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj