Dubterror „Dubterror”

0
683
Dubterror
„Dubterror”
(Universal Egg, 2009)

Włochy kojarzą się nam z krajem słonecznym, ale i w takich południowych klimatach pojawiają się ponurzy muzycy, w których głowach zamiast słonecznych piosenek, powstają mroczne psychodelie.

Taką osobą jest Simone Lombardi, którzy tworzy jako Dubterror. Sporo dźwięków na debiutanckim albumie usprawiedliwia zresztą jego pseudonim. Niektóre industrialne motywy z kompozycji „31st Century” niejednego porządnie wystraszą. Podobnie jest z „Push the Tempest By”, „Digital Terror” czy „Reload Warrior”.

Są też kawałki znacznie przyjemniejsze jak „Shinobi” czy „Technology”. Jednak występują one w mniejszości. Co pewien czas na krążku przewija się też pewien charakterystyczny i wpadający w ucho motyw z klawisza. Trzeba zaznaczyć, że mimo sporego potencjału drzemiącego w głowie włoskiego producenta, wydawnictwo byłoby nużące, gdyby nie zaproszeni do czterech kompozycji wokaliści, w większości zresztą nad Wisłą kojarzeni – Echo Ranks, Santanu, Jah Marnyah, Warrior Queen i Brother Culture.

Ciekaw jestem jak potoczy się kariera Dubterrora. Na spektakularny sukces szans raczej nie ma, bo obrana przez niego droga jest zbyt bezkompromisowa. Ale sądzę, że już niebawem będzie jednym z bardziej cenionych europejskim producentów w podziemiu.

Jarek Hejenkowski

Recenzja ukazała się w magazynie Free Colours nr 14

DODAJ KOMENTARZ