Medialne potyczki

0
464

Beenie Manowi zdarzyła się ostatnio scysja z Vybz Kartelem. Król Dancehallu oświadczył, że muzyka ta nie upada tylko dlatego, że jeden człowiek jest w więzieniu.

Na Jamajce pojawiły się bowiem w ostatnim czasie opinie, że dancehall przeżywa kryzys w związku z odsiadką Vybz Kartelam.

– Brak jednego człowieka nie zatrzyma dancehallu. Muzyka jest większa od Kartela, większa ode mnie. Należy zatrzymać te głupie dywagacje – stwierdził Beenie Man, który po raz kolejny zresztą atakował odbywającego karę dożywocia wokalistę. Latem ubiegłego roku pytano o porównanie z Vybz Kartelem poinformował, że jest królem dancehallu i tylko on jest w stanie nieść ten sztandar.

Na reakcję zza krat nie trzeba było długo czekać. Vybz Kartel oświadczył, że Beenie Man jest zwykłym zazdrośnikiem i jednym z najgorszych charakterów w dancehallu.

Jeśli już przy dissach jesteśmy, to korespondencyjną walkę stoczyli Alkaline, Vybz Kartel i Usain Bolt.

Zaczęło się od sprintera, który na jednej z imprez stanął w obronie więzionych muzyków i użył stwierdzenia, że „jest wielu młodych naśladujących, którzy są jak ślepe myszy”. Najbardziej wziął to do siebie Alkaline, który szybko wypuścił piosenkę nawiązującą do sprintera, nie używając jednak jego nazwiska.

Na koniec znów Beenie Man, któremu wciąż zdarza się mieć problemy z powodu homofobicznych tekstów sprzed lat, choć już kilka lat temu się od nich odciął i przepraszał.

Tym razem odwołano jego występ na festiwalu w nowozelandzkim Auckland. Powodem były naciski ze strony organizacji zajmujących się prawami homoseksualistów.

Ciekawe jak odebrał fakt, że zastąpiła go Diana King, która przyznaje się do bycia lesbijką.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułProsto w oczy Alkaline
Następny artykułBunny i brukowce

DODAJ KOMENTARZ