Selah Sue
„Raggamuffin”
(Because Editions, 2010)

Okładka tej EP-ki przyciąga jak mało która: raggamuffin, ładna dziewczyna o kuszącym spojrzeniu, milusia pościel… Ale gdy bańka marzeń już pęknie warto płytę po prostu umieścić w odtwarzaczu.

Selah Sue to młoda utalentowana Belgijka, która kusi i wabi do przesłuchania EP-ki jamajską nomenklaturą, oferując w sumie niewiele z reggae’owego poletka. Są jednak momenty, które dają powody przypuszczać, że Sue przesłuchała niemało klasyków jamajskich, bo porusza się w tej materii całkiem dobrze.

Mowa tu o tytułowym „Raggamuffin”, mieszance soulowej, akustycznej opowieści z dancehallowym przytupem. Dalej jest równie miło (przebojowy „Crazy”), chociaż jamajskich brzmień brak. Głos Selah Sue potrafi uzależnić, wlec się za człowiekiem przez cały dzień. Wprowadza do tego atmosferę przyjemnej intymności i poważnie spowalnia tempo codziennych zmagań z życiem („Break”, „The More Than I”).

Ciekawe tylko na jak długo Sue będzie koić i otulać, bo jak zapowiada, na długogrającym albumie znajdą się i reggae, i soul, a także hip-hop oraz dubstep. Takie dziewczyny lubimy.

Łukasz Rybak

Recenzja ukazała się w magazynie Free Colours nr 16.

Sinead O’Connor „Wspomnienia”

Wydawnictwo Agora 2021 To nie jest nowe wydawnictwo, ale w związku z bardzo nikłymi zasobami...

The Djangos – Piosenki Drogi

Zima Records 2026 Długo kazali czekać na swoje nowe wydawnictwo, a i zniknęli gdzieś ze...

Grand Festival Róbrege Róbczad 2026

26 września, Klub Palladium, Warszawa, start g. 17.30. Grand Festival Róbrege Róbczad to najstarszy festiwal...

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj