Aleksander Korecki „Świat Aszkwili”

0
819
Aleksander Korecki
„Świat Aszkwili”
(Lion Stage Records, 2010)

Fani reggae znają go odrobinę z Immanuela, ale to przede wszystkim saksofonista jazzowy i od tej strony na swoim czwartym solowym albumie się pokazuje. Jest więc tu najwięcej dzikich wariacji na ten instrument, zakręconych niczym okładka płyty.

Są też jednak kompozycje utrzymane w tonacji transowej i tu bardzo do gustu przypadły mi „Krowa” oraz „Cichość”, które z zachwytem przyjmą fani niezapomnianej Ewy Braun. Wyczuwam także na tym albumie swoistą atmosferę wrocławskiej awangardy, którą znamy z albumów Lecha Janerki (Alek Korecki również pochodzi z Wrocławia) i to bynajmniej nie zarzut. Tak przynajmniej kojarzą mi się choćby „Szynka” czy „Czas”.

Bardzo lubię taki pozornie niedbały sposób śpiewania. Sama płyta świetna. Polecam.

Jarek Hejenkowski

Recenzja ukazała się w magazynie Free Colours nr 14

DODAJ KOMENTARZ