R.U.T.A.
„Gore”
(Karrot Komando, 2011)

Czekałem na ta płytę, zachęcony internetowymi zajawkami i gdy już trafiła w me dłonie – nie zawiodłem się!

Świetnie opakowana i mocno graficznie przygotowana płyta, to projekt mający na celu zaprezentowanie i przypomnienie nam pieśni buntu z okresu XVI – XX wieku. Radykalnych, często heretyckich jak na swoje, ale i teraźniejsze czasy. Pieśni tworzonych przez niewolników systemu, pogardzanych i poniżanych, wykorzystywanych i wzgardzonych, przez panów, kler i ich popleczników.

Główny wokal to Guma z legendarnej, punkowej Moskwy, wspomagany przez Nikę z nieodżałowanego Post Regimentu, Robala z Dezertera i Spiętego z Lao Che. Współpracujący z nimi muzycy podczas nagrania użyli instrumentów już często zapomnianych jak fidel płocka czy piła. Punk i anarchia w czystej postaci.

Kilkanaście lat temu bardzo popularna w naszym kraju była płyta Chumbawamby „English Rebel Songs”. Ciśnie się na usta: „Cudze chwalicie, a swego nie znacie”. Teraz już znamy!

Zima

Recenzja ukazała się w magazynie Free Colours nr 16.

VIBES’N’POWER – Our Stories

(2CD, Zima Records, 2026) Przychodzi mi mierzyć się z kolejną legendą, bo kluczborski zespół nie...

SHASHAMANE – Showcase

(2CD, Zima Records, 2025) Końcówka roku przyniosła nam podwójny album zespołu, który w ostatnich latach...

KONOPIANS – Ironya Somatya

(CD, Muzystan, 2025) Czeladzianie straszelnie długo kazali nam czekać na swój nowy krążek. Kiedy rozmawiałem...

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Poprzedni artykuł
Następny artykuł