Jah Works, 2026
Fanzinów reggae latoś nie spotyka się właściwie, tym bardziej cieszy fakt, że taka perełka ujrzała światło dzienne. Niniejsze wydawnictwo pojawiło się w obiegu w latach 90-tych ubiegłego stulecia i jest związane z wrocławską ekipą Aggafari, a ściślej Markiem “Marihuanem” Tymińskim – basistą i gitarzystą. Numer 4 jest za to zupełnie świeży i traktuje w znacznej części o artystach, których można było spotkać i posłuchać na tegorocznym, 25-tym Ostróda Reggae festiwalu. Wg mnie najlepszym komplementem i siłą tego zine’a jest to, że nie próbuje być magazynem muzycznym, a jest klasyczną DIYową wersją pisma, jakie w latach 80. i 90. XX wieku były podstawą do zasięgania informacji o scenie niezależnej. Co więcej – widać, że Jah Works robiony jest z potrzeby serca, a nie rynku. Jego zawartość stanowią krótkie formy w postaci swobodnych tłumaczeń tekstów zagranicznych wykonawców (Marcus Gad, Burning Spear, Midnite, Akae Beka, Israel Vibration, Benjamin Zephaniah) czy rodzimych Grass i Katharsis. Ponadto krótkie wzmianki o wizycie i nagraniach Nicka Manasseha w Polsce, subiektywnie (jak na fanzin przystało) o płycie Dża Dża Dziadów, czy najlepszych bębniarskich ekipach z naszego kraju. Do tego krótkie info o książce Maleo, nieco obszerniejsze o zespole Katharsis, który wskrzeszony po latach oczarowuje repertuarem (świetny występ na wspomnianym festiwalu w Ostródzie), relacje z koncertów Sizzli oraz Jah Wobble. Całość uzupełnia ciekawy artykuł o grze w domino. Czyta się niemalże jednym tchem, ale uprzedzam, że trzeba się odpowiednio nastawić, bowiem mozaikowy skład i jakość są iście fanzinowe – co moim zdaniem dodaje wydawnictwu tylko uroku, w duchu wartości – estetyka jest wtórna wobec treści. Jah Works jest swoistą kroniką mikroświata widzianego oczami Marka. Serdecznie zachęcam do lektury jeśli natraficie na to pisemko!
Arek „Bozo” Niewiadomski
Jah Works #4: https://zima.sklep.pl/product/search?query=jah+works




