Koniec Świata
„Oranżada”
(Lou & Rocked Boys, 2010)

Rok 1917, wokół wszystko wrze, niemal namacalny w powietrzu unosi się kwaśny zapach rewolucji. Rewolucji, która już wkrótce zmieni stary świat, stawiając wszystko na głowie. Jedni się zbroją, snując dalekosiężne plany, pijąc mocny alkohol i śpiewając w knajpach w oparach podłych papierosów i machorki.

Drudzy zdają sobie sprawę z nadchodzącej przegranej, także bawią się, pijąc do rana, ale w jakże innych warunkach. Wszędzie drogi alkohol i najwykwintniejsze dania, balowe suknie i strzelające obcasy lśniących butów, bal nad bale…Wszyscy świadomi swoich ról. Wśród takich szalonych zawirowań historii rozbrzmiewa nowa płyta Końca Świata.

Słychać że nagrana na „setkę”, mocna i dosadna, doskonale dopasowuje się w ten rytm! Pełna sekcja dęta, mandolina i skrzypce, czego innego trzeba do zabawy trwającej do rana?! Może jeszcze gości? Jest Tomek Kłoptacz, kiedyś Akurat teraz Buldog.  I wszystko zmierza do jednego: „Pozostaje władza ta sama choć nowa”.

Zima

Recenzja ukazała się w magazynie Free Colours nr 14

Sinead O’Connor „Wspomnienia”

Wydawnictwo Agora 2021 To nie jest nowe wydawnictwo, ale w związku z bardzo nikłymi zasobami...

The Djangos – Piosenki Drogi

Zima Records 2026 Długo kazali czekać na swoje nowe wydawnictwo, a i zniknęli gdzieś ze...

Grand Festival Róbrege Róbczad 2026

26 września, Klub Palladium, Warszawa, start g. 17.30. Grand Festival Róbrege Róbczad to najstarszy festiwal...

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj