Mos Dub
„Mos Dub”
(2010)

W świecie wszechobenych mashupów, blendów czy innych remiksów najpopularniejsze połączenia wciąż występują na linii hip-hop – reggae, czego płyta „Mos Dub” jest doskonałym przykładem.

Amerykański producent Max Tannone zabrał się za wokal Mos Defa i wpakował go w bardziej lub mniej klasyczne jamajskie utwory (rok wcześniej majstrował z Radiohead i Jay-Z). Nic nowego przy tym nie odkrył, ale przyjemność ze słuchania takich wersji piosenek jest spora, bo wokal rapera i inteligentny przekaz świetnie wpasowują się w jamajskie tło.

Całość otwiera „Johnny Too Bad” The Slickers (tu jako „Johnny Too Beef”), potem mamy takie hiciory jak: „Shanty Town” („History Town”), idealne na wakacje „Sun Is Shining” („Summertime Running”) i „Truth And Rights” („Kampala Truth Work”). Bez zbędnego nadęcia i żadnych zobowiązań album można ściągnąć za darmo ze strony www.mosdub.com.

Łykasz Rybak

Recenzja ukazała się w magazynie Free Colours nr 14

BEAT CULTURE – Promieniotwórczość

Zima, 2026 Z twórczością Roberta Brylewskiego nie sposób nie mieć kontaktu będąc świadomym słuchaczem czy...

DREADSQUAD – Voices From the Desert

Superfly, 2026Niespełna dwa lata temu Marek ‘Dreadsquad’ Bogdański uraczył nas znakomitym albumem “Reggae from...

Sinead O’Connor „Wspomnienia”

Wydawnictwo Agora 2021 To nie jest nowe wydawnictwo, ale w związku z bardzo nikłymi zasobami...

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj