Canaman „Fronteras” (BOA, 2004)

Ciekawa płyta madryckiej grupy. Muzyka z niej została zarejestrowana i zmiksowana w Kingston na Jamajce i rzeczywiście brzmi całkiem nieźle. Jej zawartość stanowią bardzo taneczne, żywe numery utrzymane w konwencji roots-reggae, z licznymi elementami raggamuffin.

Nasuwają się skojarzenia z Buju Bantonem, czy Gentlemanem. Wielkim atutem są wokale, przede wszystkim wspomniane ragga, wykonywane z prędkością pocisku, a także wzbogacające brzmienie żeńskie chórki.

Inne muzyczne skojarzenia podążają w kierunku zarówno Misty in Roots, czy Burning Speara. Bardzo dobra płyta, melodyjna, energetyczna i świetnie zaśpiewana, a do tego bardzo starannie wydana.

Ława

BLUE MAHOE – Blue Mahoe

CD, Blue Mahoe, 2026 Nazwa grupy nawiązuje do jamajskiego drzewa, którego cechą charakterystyczną jest zmiana...

JAMAJKI – Najwyższa Pora

CD, Jamajki, 2026 Czasem zastanawiam się kto poniesie w tym kraju muzyczny ogień rozpalany latami...

W INNYM STANIE & Funkastik Riddim Band – Ferajna

Zima Records 2026 To nie jest płyta, którą łatwo zamkniemy w szablonowym określeniu – reggae....

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj